Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Madagaskar 2

Madagaskar 2

Kolejna część znanej już wszystkim opowieści o grupie zwierzaków z nowojorskiego zoo. Lew Alex z przyjaciółmi wciąż przebywają na wyspie Madagaskar, i postanawiają ja wreszcie opuścić. Niestety nie dopływają...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

The National - High Violet

The National - High Violet

8.5

Narodzona w Ohio, osiadła na Brooklynie grupa The National od ukazania się albumu „Alligator" (2005) należy do ścisłej światowej indierockowej elity. „High Violet" efektownie umacnia jej wysoką pozycję.

Po doskonałym „Boxer" (2007), z którego utwór „Fake Empire" został wykorzystany w kampanii wyborczej prezydenta Baracka Obamy (w soundtracku do video „Signs of Hope And Change"), The National na swój następny album kazali fanom czekać aż trzy lata. Ogromna ilość rozmaitych, epizodycznych projektów, w jakie byli zaangażowani członkowie zespołu, pozwoliła im w tym czasie wydać jedynie EP „The Virgins". W międzyczasie jednak The National zbudowali własne studio, które otworzyło przed nimi zupełnie nowe możliwości pracy. W nim właśnie powstały zręby nowego albumu „High Violet", którego finalna obróbka nastąpiła już pod okiem niezawodnego Petera Katisa w Tarquin Studios w Bridgeport w stanie Connecticut. Natychmiast daje się tu zauważyć dalsze przesunięcie się twórczości The National w stronę rockowej kameralistyki, podkreślającej swoiste powinowactwo tak z Arcade Fire, jak i Tindersticks, w czym zasługa od dawna już współpracującego z grupą klasycznie wykształconego aranżera Padmy Newsome'a z avant-kameralnej formacji Clogs.
Kameralistyka The National w wersji z „High Violet" wydaje się jednak być o wiele bardziej zniuansowana i wycofana niż w przypadku innych działających w obrębie tego nurtu wykonawców. Smyczki i instrumenty nie służą tu uzyskaniu jaskrawych efektów dramaturgicznych, lecz uchwyceniu w sposób iście malarski określonych barw i nastrojów, współbrzmiących z podszytym melancholią głosem Matta Berningera i śpiewanymi przez niego tekstami. Głęboka intymność przekazu i spowijająca całość melancholia łączą się płynnie z lirycznym, przestrzennym, chwilami posępnym brzmieniem muzyki, osiągając w wielu momentach na „High Violet" doskonałość - dość wspomnieć utwory „Anyone's Ghost", „Little Faith", „Runaway" czy „Vanderlyle Crybaby Geeks", które bez cienia wątpliwości można uznać za jedne z najlepszych piosenek The National. Zespól w nagraniu płyty wspomogli - oprócz Padmy Newsome'a - inni starzy przyjaciele: Justin Vernon, Sufjan Stevens, Richard Reed Parry (Arcade Fire) i Thomas Bartlett. „Początkowo mieliśmy zamiar stworzyć lekką i radosną płytę, ale jakoś dziwnie nam nie wyszło" - podsumowuje pracę nad „High Violet" Matt Berninger. Skromność jest nie na miejscu. The National nagrali kolejną wybitną płytę. (SONIC RECORDS)

Gatunek:
indie, indie rock, alternative, rock, alternative rock
Tytuł:
The National - High Violet
Premiera:
10.05.2010
Wydawca:
www.sonicrecords.pl
Strona domowa:
www.americanmary.com

Opinie krytyków:

BLOG MUZYCZNY | Jacek Ziobroń

Żadna płyta od długiego czasu aż tak bardzo mnie nie uwiodła i rozkochała, jak najnowsze dokonanie The National, co czyni ją moją płytą roku 2010 i najlepszą w dorobku zespołu.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
10
Język recenzji

SUBIEKTYWNA PŁYTOTEKA | Daniel Kaszuba

Wystarczy tych zachwytów.Album roku  póki co!!!Warto założyć słuchawki ,zamknąć oczy i tak sprawdzić tą muzykę!!!

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
10
Język recenzji

RADIO SAR | pit

Malujące dźwiękowe pejzaże klawisze czy smyczki, delikatnie zaznaczające swoją obecność tu i ówdzie, czy sekcja perkusyjna spinająca całość miarowym rytmem wiosennych kropel - poezja.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

DZIENNIK | Anna Gromnicka

„High Violet” to mocny dowód na to, że sukces The National, do którego długo dochodzili, jest też sukcesem tradycyjnych albumów, na których znajdują się wybitne utwory w spójnej formie opowieści

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

ONET.PL | Bartek Kot

Nowe utwory The National, powstałe na przestrzeni ostatniego roku, to jak dotąd najbardziej dopracowane, najbogatsze w detale małe dzieła tego zespołu.

Czytaj całą recenzję
9.0
Język recenzji

MUSIC NEWS | Maciej Pletnia

Nie zmienia to faktu, że "High Violet" to piękna płyta, która mam nadzieje pomoże The National zyskać sławę na jaką zasługują.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

DZIENNIK NAKRĘCACZY | Magda Kotowska

Można próbować oprzeć się tej poruszającej dramaturgii, ale po co bać się triumfu własnej wrażliwości? To takie ludzkie.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

INTERIA.PL | Artur Wróblewski

Szlifowana na czterech poprzednich płytach formuła zajaśniała na "High Violet" nieprawdopodobnym blaskiem. The National nagrali swój najlepszy album.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

NEWSWEEK POLSKA | Robert Ziebiński

Piąty album amerykańskiej formacji The National w pięknym stylu przywrócił muzyce rockowej romantyczno-nostalgicznego ducha i rzucił światowych krytyków na kolana.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

UWOLNIJ MUZYKĘ! | Marcin Bieniek

Matt prawdopodobnie przesadził z ilością czerwonego wina, które pomogło mu wylać z siebie emocje – płyta niebezpiecznie wzrusza.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

PORCYS | Ryszard Gawroński, Łukasz Konatowicz, Jędrzej Michalak, Radek Pulkowski

Wszyscy kochają National. Gazety i internety prześcigają się w pochwałach High Violet. Jak tu nie złapać tej gorączki?

Czytaj całą recenzję
4.9
Język recenzji


Reklama