Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Anita Lipnicka - Hard Land Of Wonder

Anita Lipnicka - Hard Land Of Wonder

Po siedmiu latach wyłącznej współpracy z Johnem Porterem, Anita Lipnicka wraca na scenę muzyczną z solowym projektem. "Zamysł był prosty - chciałam przy pomocy minimalnych środków wyrazu skonstruować prawdziwą...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

The Cure - 4:13 Dream

The Cure - 4:13 Dream

5.8

W lutym 2008, The Cure zaczęli trasę koncertową po Europie. Na koncertach fani zespołu mieli okazję usłyszeć po raz pierwszy kilka premierowych kompozycji. Utwory takie jak „Sleep When I’m Dead”, „Freakshow” czy „The Perfect Boy” były zapowiedzią nowej, trzynastej studyjnej płyty The Cure “4:13 Dream”. Album powstał w Parkgate Studio w Battle we wschodniej części hrabstwa Sussex. Produkcją całego materiału zajęli się Robert Smith i Keith Uddin.
The Cure to dzisiaj:
Robert Smith (32 lata w zespole) – wokal, gitary i instrumenty klawiszowe
Simon Gallup (29 lat w zespole) – bass
Porl Thompson (15 lat w zespole) – gitary
Jason Cooper (13 lat w zespole) – perkusja
(nota wydawcy)

Gatunek:
post-punk / rock / alternative
Tytuł:
The Cure - 4:13 Dream
Premiera:
27.10.2008
Wydawca:
www.universalmusic.pl
Strona domowa:
ww.thecure.com

Opinie krytyków:

DZIENNIK.PL | Jacek Skolimowski

Dla Roberta Smitha to bardzo ważny moment w karierze, ponieważ jego grupa pozostaje jednym z ostatnich aktywnych składów, które są pomostem między latami 80., nową falą a rozwijającymi się wciąż nowymi trendami w muzyce gitarow

Czytaj całą recenzję
9.0
Język recenzji

POLSKA | MC

Jak się okazuje, ekipa Roberta Smitha nie osiadła na laurach po paśmie pierwszych sukcesów z młodości i wciąż możemy wymagać od nich rockowych ekstaz na najwyższym poziomie..

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

POLSKIE RADIO | Maciek Kancerek

Nie ma tutaj żadnego przełomu, nie ma albumu zjawiskowego. Jest zbiór trzynastu na ogół udanych kompozycji. Niechlubnym wyjątkiem jest jedynie bezbarwny "Sleep When I’m Dead".

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

UWOLNIJMUZYKE.PL | Gosia Lewandowska

I mimo, że płyta przełomową nie jest (bo te czasy już chyba panowie mają dawno za sobą) to brzmi na tyle rewelacyjnie, że powracać do niej będę często. Co i wam polecam.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

MALPOWANIEZMUZYKA.BLOGSPOT.COM | Paweł Soja

Nie jest źle, o nie, tylko uczciwie muszę przyznać, że bawi mnie to najmniej z tych rzeczy wydanych w przeciągu ostatnich 12 lat. Jak na dobry rockowy zespół jest to pozycja absolutnie satysfakcjonująca, jak na ten zespół już nie

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

MUZYCZNA.PL | Krzysztof Krzewiński

zaczyna się pięknie. 'Underneath The Stars' to sześciominutowa suita przywołująca ducha 'Plainsong' (rozpoczęcie 'Disintegration') - rozmyta gitara i wokal skąpane w syntezatorowym deszczu- tylko oni potrafią stworzyć tak piękny nastró

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

ROLLING STONE | David Fricke

There are no evident hooks in "The Scream," just dirty surge and Smith's yelping rage. His dreaming ends, of course, with the usual defeat, in "It's Over." But along the way, his fury is its own relief.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

WP.PL | Rafał Przygodny

4:13 Dream to album zaskakująco równy, pozbawiony wypełniaczy i kawałków zrobionych na siłę. Można odnieść wrażenie, że Brytyjczycy nagrali go przede wszystkim dla swoich wiernych fanów, z czystej potrzeby nagrywania i tw

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

NUTA.PL | Anna Szymla

gdy nasz drogi, blisko 50-letni wokalista wyśpiewuje teksty pokroju "I love what you do to my lips" (...). Oczyma wyobraźni widzę wówczas wykrzywioną w grymasie twarz lidera i kwaśne uśmiechy niedbale uszminkowanych ust.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.0
Język recenzji

PRZEKRÓJ | Łukasz Dunaj

'Freakshow' jakby żywcem wyjęty jest z katalogu nowej fali lat 80., 'Switch' budzi zdziwienie niemal manchesterskimi naleciałościami, a 'Sleep When I’m Dead'świadczy niezbicie, że kompania pana Smitha słyszała 'już' Franza Ferdinanda

Czytaj całą recenzję
5.0
Język recenzji

SCREENAGERS.PL | Kuba Ambrożewski

Wbrew temu, co przeczytacie w oficjalnych recenzjach dużych mediów, czas nie obszedł się litościwie z The Cure. To bodaj najświętsza ze świętych krów polskiej prasy muzycznej...

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji

POP MATTERS | Mike Schiller

There are no evident hooks in "The Scream," just dirty surge and Smith's yelping rage. His dreaming ends, of course, with the usual defeat, in "It's Over." But along the way, his fury is its own relief.

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji

ONET.PL | Marek Fall

Trzynasty studyjny longplay grupy przypomina nieudaczny miks "Kiss Me, Kiss Me, Kiss Me", "Wish" i ostatniego "The Cure". Lecz niestety w żaden sposób nie dorównuje wymienionym pozycjom Wyspiarzy.

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji

ALTERNATIVEPOP.PL | Darek Baran

The Cure AD 2008 to już tylko odarty z psychodeli zespół pop-gitarowy. Smith, mimo, iż po 30 latach wciąż doskonale kontroluje swój głos, gdzieś zatracił muzyczną przenikliwość i kompozytorsko-tekściarski dystans.

Czytaj całą recenzję
3.0
Język recenzji

MUZAK! | Emil Macherzyński

Nowe The Cure to taka kwintesencja tego wszystkiego czego nie chciałbym słyszeć na nowej płycie The Cure. Jest nudno. Piosenki są stadionowo rozesrane (...). Każda piosenka kończy się nagle. I, tak na dobra sprawę, to piosenek brakuje.

Czytaj całą recenzję
2.4
Język recenzji


Reklama