Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
John Carter

John Carter

John Carter (Taylor Kitsch) to młody weteran wojny secesyjnej, ciężko doświadczony walką na froncie. W niejasnych okolicznościach trafia na obcą planetę. Tam zostaje uwikłany w wielki konflikt między tubylcami,...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Szelest Spadających Papierków – Rascheln Fallender Papiere

Szelest Spadających Papierków – Rascheln Fallender Papiere

6.1

Nowy album SSP to zapis dwóch koncertów, które odbyły się w 2010 roku. Pierwszy z nich miał miejsce podczas katowickiego OFF Festiwalu, drugi zaś podczas Moving Closer w Warszawie.

Prócz dwóch filarów obecnego wcielenia SSP (czyli Szymona Albrzykowskiego i Sławka "Oziego" Żamojdy), na płycie można usłyszeć także Krzysztofa Siemaka (gitara), który powoli wraca do składu Szelestu oraz kontrabasistę Rafała Piekarskiego.

Choć Szelest na żywo robi piekielne wrażenie, za każdym razem przymierzając się do spalenia wszystkich wzmacniaczy, rozerwania kolumn i stopienia lutów, paradoksalnie ta płyta brzmi dość łagodnie. Szymon i Ozi pozostawili sporo miejsca na solo kontrabasu (a wiadomo, że ten instrument potrzebuje dużo miejsca). Jest dużo plam dźwiękowych, spod powierzchni których próbują się co rusz wydobyć różne struktury soniczne.

Czasami są to enigmatyczne rozmowy w obcych językach, czasem rozstrojone pomrukiwanie automatu perkusyjnego Szymona, jeszcze kiedy indziej piskliwe i niepokojące ośmiobitowe emisje Sławkowych GameBoyów.

W zasadzie tylko na pierwszych dwóch utworach (z Katowic) słychać atmosferę koncertu. Słychać odgłosy publiczności, mamy też oszczędny dialog (a raczej monolog) Szymona ze słuchaczami. Pozostałe brzmią niemal jak utwory studyjne. Takie to szelestowe ballady na triodę i opornik.

SSP w genialnie swój sposób emituje dźwięki, które brzmią, jakby próbowali zgrać cały internet i odtworzyć go w ciągu kilkudziesięciu minut. To nie muzyka - to doświadczenie. (nota wydawcy)
 

Gatunek:
Eksperymentalna
Tytuł:
Szelest Spadających Papierków – Rascheln Fallender Papiere
Premiera:
21.07.2011
Wydawca:
nasiono.net
Strona domowa:
www.myspace.com/szelesty

Opinie krytyków:

SCREENAGERS.PL | Mateusz Krawczyk

Bawią się nie najgorzej wyprowadzając słuchaczy na spacer poza popularne mapy semantyczne. 

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

WYBORCZA.PL | Jacek Świąder

"Rascheln fallender Papiere" to jednak przygoda, a nie muzyka. Żadne słuchadełko, oj nie. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.0
Język recenzji

UWOLNIJMUZYKE.PL | Krzysztof Kowalczyk

Tak, grupa zdecydowanie nie zmiękła z upływem czasu i nadal nie jest skłonna brać jeńców. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.0
Język recenzji

WP.PL | frota

Drugie wydawnictwo Szelestu to niepokojąca podróż poprzez eksperymentalne pola psychodelicznie hałasującej rozrywki, podczas których towarzyszą nam najwięksi sprzymierzeńcy SSP - sprzężenie, przester i hałas. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.0
Język recenzji

FIGHT!SUZAN.BLOGSPOT.COM | fight!suzan

Mimo początkowego zniechęcenia warto jednak trochę pogrzebać, choćby w poszukiwaniu ciekawych kontekstów okołomuzycznych. 

Czytaj całą recenzję
5.4
Język recenzji


Reklama