Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Horton słyszy Ktosia

Horton słyszy Ktosia

Słoń Horton wiedzie beztroskie życie w dżungli, gdy nagle dostrzega płynącą w powietrzu odrobinkę kurzu i słyszy coś, co wydaje mu się cichutkim, choć dramatycznym wołaniem o pomoc. Czy to możliwe, że...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Sade - Soldier Of Love

Sade - Soldier Of Love

7.5

Nowy, długooczekiwany album SADE - jednego z najsłynniejszych głosów w historii muzyki, zespołu mającego na koncie ponad 55 milionów sprzedanych płyt i kilka pokoleń zaprzysięgłych fanów. Jeżeli w tym roku zamierzasz kupić tylko jedną płytę, musi to być właśnie 'Soldier Of Love'. Album wyprodukowany przez wieloletniego producenta SADE - Mike'a Peli - zawiera 10 utworów, które łączą możliwości nowoczesnego studia nagraniowego z brzmieniem, do którego Sade przyzwyczaiła nas w takich hitach jak 'Smooth Operator', 'No Ordinary Love', 'Your Love Is King' czy 'King of Sorrow'. Wszyscy którzy mieli okazję słyszeć już ten album, zgodnie twierdzą: mamy do czynienia z 'come-backiem' roku. Całość promuje tytułowy i dość rewolucyjny w powórnaniu z całą płytą singiel 'Soldier Of Love'. (NOTA WYDAWCY)

Gatunek:
pop
Tytuł:
Sade - Soldier Of Love
Premiera:
08.02.2010
Wydawca:
www.sonymusic.pl
Strona domowa:
www.sade.com/gb/home

Opinie krytyków:

ONET.PL | Anna Szymla / megafon.pl

Jest w muzyce Sade idealnie wyważona mieszanka melancholii i ciepła. Doskonałe połączenie delikatnych dźwięków z silnymi emocjami. Sade jest niepowtarzalna i wyjątkowa.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

CHOJNOWSKI.BLOGSPOT.COM | Grzegorz Chojnowski

Od innych chcemy czegoś więcej, Sade Adu działa zawsze we własnej postaci. Byleby trzymała się nie tylko nieśpiesznych temp i łagodnych melodii, ale i częstotliwości przypominania, że ciągle można na nią liczyć.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

GERY.PL | Ed Hammerhead

Zauważyć trzeba, że nowa propozycja Sade Adu to rzecz posępna, acz nastrojowa, w dodatku niebezpiecznie niemodna. Trudno wymagać od wokalistki stylistycznych wolt i schlebiania współczesnym gustom.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

POLSKIE RADIO | Kasia Wolanin

Marszowy, mocny rytm 'Soldier Of Love', epicki refren i tekst – swoisty manifest artystyczny Sade, w którym stara się tłumaczyć, co jeszcze tutaj robi, pokazuje, iż ciągle pełna jest animuszu i pasji...

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

AUDIO.COM | M. Kubicki

Faktycznie 'Soldier Of Love' brzmi bardzo naturalnie i jakby wypływało z potrzeby serca. O nim zresztą i uczuciach rodzących się w nim jest ta płyta.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

CGM.PL | Zbigniew Zegler

Ta płyta powinna mieć kategorię 'tylko dla dorosłych'. I to z podniesionym wiekiem granicznym do 35 lat. Wcześniej muzyki z 'Soldier Of Love' można nie docenić.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

WP.PL | Lesław Dutkowski / megafon.pl

To wabiący nostalgią i zmysłowością pop, który kusi domieszką łagodnego jazzu, soulu, bluesa, wtrętami r&b, kojarzącymi się na przykład z Mary J. Blige (utwór tytułowy).

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

RECENZENT.BLOX.PL | uOSIu

Dla jednych Sade to synonim klasy i dobrego stylu, dla innych to muzak do restauracji. Ja raczej zaliczam się do tych pierwszych, więc oceniam tę płytę bardzo dobrze :)

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.5
Język recenzji

ONET.PL | Łukasz Wawro

Przy "Be That Easy" też ciężko powstrzymać jęk zawodu, wywołany przenosinami z pierwszej ligi światowego popu na festiwal country w Mrągowie.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

NEWSWEEK POLSKA | Robert Ziebiński

Po ośmiu latach pracy nad płytą – mimo szumnych zapowiedzi – Sade wydała kolejny album nieróżniący się od poprzednich. Co wcale nie znaczy, że to zła płyta.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.7
Język recenzji

SOULBOWL.PL | soulshit

Najjaśniejszym momentem płyty jest „Babyfather” - to w gruncie rzeczy chwytliwa, nostalgiczna kompozycja silnie zabarwiona reggae.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.6
Język recenzji

POLITYKA | Wojciech Mann

To prawda, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Także Sade wchodzi, po dziesięciu latach, do innej rzeki, ale w tym samym kostiumie. Dla jednych będzie niemodny, dla innych atrakcyjny przez to, że znajomy.

Czytaj całą recenzję
6.6
Język recenzji

ŻYCIE WARSZAWY | Wojciech Lada

Mniej tu może myślenia o przebojach - jak w przypadku poprzedniej produkcji "Lovers Rock" - więcej żonglerki klimatem. Mniej grania, więcej wysmakowanej zabawy ciszą, pauzą i ascetycznymi aranżacjami.

Czytaj całą recenzję
6.6
Język recenzji

DZIENNIK.PL | Jacek Skolimowski

Jednak za sprawą zachowawczego charakteru kompozycji i niemal sterylnego studyjnego brzmienia przychodzą na myśl niepokojące skojarzenia z estetyką pogardliwie nazywaną dzisiaj smooth jazzem.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.5
Język recenzji


Reklama