Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Bóg, kasa i rock'n'roll - S. Hołownia, M. Propkop

Bóg, kasa i rock'n'roll - S. Hołownia, M. Propkop

Hołownia i Prokop w elektryzującej rozmowie. Zderzenie dwóch odmiennych spojrzeń na religię, kulturę i świat mediów. Jezus jako marketingowiec, pożytki płynące z noszenia habitu, różnica między Bogiem a...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Raekwon - Shaolin vs. Wu-Tang

Raekwon - Shaolin vs. Wu-Tang

6.1

„Shaolin Vs. Wu-Tang” nie wnosi bowiem nic nowego do dorobku Chefa. Z jednej strony to kontynuacja klimatycznego i pełnego patosu filmowo-kreskówkowego stylu „Only Built 4 Cuban Linx... Pt. II”, z drugiej sięgnięcie do klasyki ulicznego soundu części pierwszej. Obie wycieczki czasem gubią się jednak po drodze i wpadają w autoplagiat oraz monotonię brzmienia, próbują bezskutecznie doścignąć potężne, rozbuchane produkcje OB4CLP2, albo skręcają w ślepą uliczkę, jak w przypadku całkiem kuriozalnego i irytującego swoją nieporadnością „Chop Chop Ninja” (dodatkowe punkty za tytuł) z Estelle. I chociaż najmocniejsze fragmenty „Shaolin Vs. Wu-Tang” – „Snake Pond” czy „The Scroll” z bitami Evidence’a – doganiają poziom poprzedniego albumu i wprowadzają obiecujące zmiany w klimacie utworów (samplowanie instrumentów typowych dla soundtracków ze scen treningowych w dojo i mnisich klasztorach z filmów kung-fu), to okazuje się, że Raekwonowi brakło konsekwencji na resztę tracklisty.

(SCREENAGERS.PL)

Gatunek:
Tytuł:
Raekwon - Shaolin vs. Wu-Tang
Premiera:
08.03.2011
Wydawca:
www.emimusic.com
Strona domowa:
www.myspace.com/raekwon

Opinie krytyków:

PAWEUU.WORDPRESS.COM | Paweuu

Shaolin Vs. Wu-Tang to dobry, hiphopowy shit. Raekwon z koroną na głowie wypluwa z ust słowa, które wchłania się momentalnie. Ten koleś jest fenomenalny.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

PORCYS.COM | Jan Błaszczak

Ekipa już goni, tylko Reakown się schował za krzakiem i się chichra. Adept Shaolin w cieniu żywopłotu. Tym razem nie da rady.

Czytaj całą recenzję
6.3
Język recenzji

POPKILLER.PL | Dawid Bartkowski

Czy po nagraniu z Justinem Bieberem, Rae coś stracił? Myślę że nie, bo zastrzyk gotówki, jaki dostał, pomógł mu w skompletowaniu ekipy do stworzenia tej "mocnoczwórkowej" płyty.

Czytaj całą recenzję
6.0
Język recenzji

ORANGE.PL | megafon.pl/Rafi

Do niewielu rzeczy można się przyczepić, oceniając piąte solowe dzieło Raekwona. Jest klimat, są mocne wersy, mamy też wiele kapitalnych, zapadających w pamięć bitów.

Czytaj całą recenzję
6.0
Język recenzji

SCREENAGERS.PL | Mateusz Błaszczyk

Nie chodzi o to, żeby Rae kopiował teraz Biz Markiego, ale dobrze byłoby usłyszeć go w nowej, odświeżonej postaci.

Czytaj całą recenzję
5.0
Język recenzji


Reklama