Zapewne niedługo na temat pracowitości Pleq’a zaczną powstawać legendy. “Sound Of Rebirth” to jedna z pięciu płyt wydanych tylko w 2010 roku, a na 2011 szykują się już następne. Takie podejście może trochę niepokoić, na szczęście w tym wypadku ilość nie przedkłada się nad jakość, w związku z czym dostajemy album, na którym artysta nie schodzi poniżej poprzeczki ustawionej dość wysoko już na poprzednich wydawnictwach.
Otwierający płytę “Black Dog” od razu wprowadza słuchacza w odpowiedni nastrój: trochę smutny, dosyć tajemniczy i mroczny. Duża w tym zasługa niepokojącego głosu Emi Hosokawy, który sprawia, że utwór szczególnie zapada w pamięć. W “Hackneyed Words” następuje wyraźne, jak na Pleq’a, przyspieszenie, a brzmienie momentami zmierza nieco w kierunku breakcore’u. Na szczególną uwagę zasługuje kolejny utwór. “Raindrop”, choć znany jest już z poprzedniego albumu, tym razem został wzbogacony delikatnym, filigranowym wręcz wokalem Natalii Grosiak. Pokazuje to, że kompozycje Bartosza zyskują dodatkowy wymiar, gdy są prowadzone przez narratora. Dzięki temu jego muzyka zdaje się być jakby pełniejsza.
(UWOLNIJMUZYKE.PL)
- Gatunek:
- Alternatywna
- Tytuł:
- Pleq – Sound Of Rebirth
- Premiera:
- 30.11.2009
- Wydawca:
- www.impulart.com
- Strona domowa:
- www.myspace.com/pleq
