Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Pogrzeb we fiolecie - A. Perry

Pogrzeb we fiolecie - A. Perry

W pracowni słynnego londyńskiego artysty znaleziono uduszone dwie piękne kobiety. Jedną z nich jest Elissa Beck, żona szanowanego czeskiego chirurga, a drugą modelka malarza - Sarah Mackeson. Prowadzący śledztwo...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

PJ Harvey & John Parish - A Woman a Man Walked By

PJ Harvey & John Parish - A Woman a Man Walked By

8.1

” A Woman A Man Walked By” to drugi wspólny album Polly Jean Harvey i Johna Parisha od czasu wydanego dwanaście lat temu „Dance Hall At Louse Point”.
Wstępne nagrania powstały w domowych studiach Polly i Johna, następnie materiał trafił do studia w Bristolu, gdzie do współpracy przyłączyli się kolejni muzycy.
Nowe kompozycje są niekiedy delikatne, wyciszone, pełne zadumy i refleksji, ale są też takie chwile, kiedy muzyka dociera niemal do granicy szaleństwa. Całość, wydaje się być bardzo mocna, bardzo serio, elegancka i poetycka. Jest w tej płycie jakaś pierwotna siła i prawdopodobieństwo, że usłyszycie w tym roku album stworzony z równie wielką dawką wyobraźni i ognia jest naprawdę znikome.
Słychać tu wszystkie elementy, które znamy z płyt firmowanych nazwiskami obojga artystów, jednak żadnych powtórzeń, czy sprawdzonych formuł nie należy się spodziewać. Nawet od poprzedniej wspólnej płyty Polly i Johna ten nowy materiał wyraźnie się różni.(Universal Music Polska)

Gatunek:
avant pop / rock
Tytuł:
PJ Harvey & John Parish - A Woman a Man Walked By
Premiera:
27.03.2009
Wydawca:
www.universalmusic.pl
Strona domowa:
pjharvey.lucidwebs.co.uk

Opinie krytyków:

DZIENNIK, KULTURA, 3.04.09, str.14 | Marcin Staniszewski

Całość zaś jest niejednoznaczna, pełna zakrętów i niespodziewanych wolt niepozwalających ani na chwilę na utratę skupienia.

Czytaj całą recenzję
10
Język recenzji

METALMUNDUS.PL | Nutmeg

Nawet gdyby nagrała 10-godzinny album, i tak pewnie skomlałabym o więcej.

Czytaj całą recenzję
10
Język recenzji

POLITYKA | Joanna Wojdas

PJ jest w pełni formy. Rockowa tygrysica nie stępiła pazurków, za to wzbogaciła osobowość.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

BIAŁA FABRYKA | Krzysztof Kleszcz

Kto inny umie wydobyć tyle piękna ze smutku?

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

GAZETA WYBORCZA | Robert Sankowski

To PJ Harvey w najbardziej drapieżnym, awangardowym wcieleniu - intrygującym, ale adresowanym do jej najbardziej oddanych, przygotowanych na taką muzykę fanów.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

ONET.PL | Kamil Antosiewicz

Mnie podoba się ona we wszystkich obecnych tu wcieleniach: gdy przeistacza się w starą babcię, gdy krzyczy, gdy roni łzy, gdy jest dojrzałą kobieta, gdy wraca pamięcią do chwil, gdy miała kilkanaście lat, gdy jest z kimś, gdy (...)

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

MUZYCZNE IMPRESJE | Wilczyca czyli Justyna

Może ta płyta z początku wydaje się niespójna, wygląda jak zbiór piosenek, a nie album z pomysłem, ale… wsiąka się w nią.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

INFOMUSIC.PL | Marcin Świerczek

Mocna gitara i melodyka żywce wyjęta z Seattle początku lat 90. minionego wieku może wielu zwieść, gdyż materiał zgromadzony na płycie to prawdziwy kalejdoskop klimatów i środków wyrazu.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

GAZETA STUDENCKA | Tomaszewski

A Polly stęka, jęczy, szczeka, czka, krzyczy, wciela się i w schorowaną staruszkę, i w naiwną nastolatkę, a przy okazji - świetnie się bawi.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

MOJE OPINIE | Marcel Wandas

Te kawałki wchodzą szybko i bezboleśnie. Jednak dla większości potrzeba więcej czasu i swego rodzaju muzycznej wyrozumiałości.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

COLDAIM | Zee Oswald

I co? I nic. Niedosyt odczuwalny jest aż za bardzo. Kilka naprawdę dobrych utworów poprzetykanych jest ledwo przeciętnymi, brak konceptu, jednolitej drogi.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
5.0
Język recenzji


Reklama