Fani post-rocka nie mają na co ostatnimi laty narzekać. Bo choć zespoły ze stajni kanadyjskiego Constellation Records spuściły nieco z tonu, to jednak pałeczkę przejęły i z powodzeniem niosą dalej kapele pokroju islandzkiego Sigur Ros oraz japońskiego Mono. „Hymn to the Immortal Wind” to piąty krążek kapeli rodem z Tokio. Z całej ich dotychczasowej twórczości – najdoskonalszy. Album został nagrany w Chicago z udziałem orkiestry symfonicznej i pod czujnym okiem Steve’a Albiniego, który wyraźnie odświeżył nieco już zatęchłą formułę instrumentalnego rocka w wykonaniu muzyków z Kraju Kwitnącej Wisni. Mono wprost poraża – z jednej strony potęgą brzmienia, z drugiej depresyjno-magicznym klimatem, który nie opuszcza słuchacza od pierwszego do ostatniego dźwięku. Muzyka Japończyków uzależnia do tego stopnia, że jedyną rzeczą, którą chce się zrobić, kiedy już wybrzmią ostatnie tony „Everlasting Light”, to po raz kolejny odpalić „Ashes in the Snow” i całą podróż odbyć jeszcze raz. Tu piękno miesza się z grozą, nieskończony smutek z pierwotną siłą natury. Słuchając „Hymnu…”, niezwykle łatwo jest się zapomnieć i myślami powędrować daleko w kosmiczne przestrzenie. I piekielnie nie chce się z tych nieziemskich wojaży powracać! (Sebastian Chosiński, Esensja.pl)
- Gatunek:
- post rock
- Tytuł:
- Mono - Hymn to the Immortal Wind
- Premiera:
- 24.03.2009
- Wydawca:
- www.conspiracyrecords.com
- Strona domowa:
- www.mono-jpn.com
