Znamy go z "Fabryki Gwiazd" i pokazowego sprofanowania amerykańskiego hymnu przed walką Pudziana. Na swoim debiucie Krautwurst z ekipą szczęśliwie niczego nie bezcześci. Zbyt zajęty jest zabawą w polskie Jamiroquai.
Wbrew temu co może sugerować okładka i poligrafia, wstydu nie ma. Podsunięte przez zaprzyjaźnionego muzyka porównanie do ekipy Jaya Kaya ujmy rzecz jasna nie przynosi. Oznacza to, że materiał jest po soulowemu melodyjny, a do tego funkuje aż stopy pieką - bas wyrzuca na parkiet, gitarki i klawisze cmokają za nas z zachwytu. Choć nie wszystko jest tu skomponowane perfekcyjnie a przede wszystkim wystarczająco różnorodnie, aranżacje i brzmienie są w stanie wiele uratować. Nawet "Wojnę", zaczynającą się od rzewnego pianina do wtóru dźwięków burzy i uruchamiającą z miejsca wewnętrzny wykrywacz paździerza.
(INTERIA.PL)
- Gatunek:
- Pop
- Tytuł:
- Mateusz Krautwurst i The Positive - The Positive
- Premiera:
- 22.02.2011
- Wydawca:
- www.luna.pl
- Strona domowa:
- www.myspace.com/mateuszkrautwurst
