Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Jedyne dziecko - J. Ketcham

Jedyne dziecko - J. Ketcham

"Jedyne dziecko" to kolejna na polskim rynku i długo wyczekiwana powieść Jacka Ketchuma, autora słynnej "Dziewczyny z sąsiedztwa" oraz "Poza sezonem" i "Straconych". Amerykański pisarz przeprowadza wstrząsające...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Lamb  -  5

Lamb - 5

7.6

Najnowsza płyta legendarnego trip-hopowego duetu Lamb to jedna z największych muzycznych niespodzianek tego roku. Zespół, który zdobył sympatię odbiorców dzięki połączeniu lirycznego wokalu Lou Rhodes, miejskich rytmów i klimatycznych elektronicznych pejzaży po siedmioletniej przerwie wraca w doskonałej formie! Gdy w 2004 roku duet ogłosił koniec działalności mało kto spodziewał się, że Andy Barlow i Louise Rhodes znowu spotkają się w studio. Jednak po solowych projektach oboje zdecydowali, że czas na kolejny krążek pod szyldem Lamb. Dzięki fanom, którzy wpłacali pieniądze na produkcję w „pre-orderze” nakładem prowadzonej prze duet wytwórni Strata (dystrybucja w Polsce Isound Labels) ukaże się znakomity krążek „5”.

Siedem lat niepobecnosci to na muzycznym rynku dużo, Lamb wracajac z „5” -tką sprawili jednak swoim fanom niesłychaną radość i paradoksalnie, wpisali się jednak doskonale w nurt reaktywacji trip-hopowych klimatów, dorzucając kolejny świetny album do znakomitych ostanich płyt Portishead czy Trickyego. „5”” to zestaw piosenek, które ucieszą fanów nie tylko trip-hopu, obezwładniających melancholijną, a jednocześnie rozbudowaną melodyką, przywołujących dreszcz nocnych miejskich spacerów i smak papierosowego dymu. Album jest znakomitą kontynuacją dotychczasowych działań zespołu, dorównując takim, klasycznym już dziełom jak debiutancki „Lamb”, „What Sounds” czy wspomniane – wydawałoby się, że pożegnalne : „Between Darkness and Wonder“. W porównaniu z grupami z Bristolu muzyka Lamb zawsze była bardziej przestrzenna i eteryczna – mniej tu inspiracji hip hopowych, więcej ambientowego klimaciarstwa. To piosenki skrywające intensywne emocje, a zarazem niezwykle kruche – także (za sprawą delikatnego głosu Lou Rhodes. Lamb nie kokietują słuchaczy nowinkami, nie sięgają po modne dubstepowe brzmienia czy piekielne przyprawy z okolic doom-metalu, robią to, co potrafią najlepiej: nagrywają melancholijne, podszyte cudownym mrokiem kompozycje.
(nota wydawcy) 

Gatunek:
Trip-hop
Tytuł:
Lamb - 5
Premiera:
05.05.2011
Wydawca:
www.isound.pl
Strona domowa:
lambofficial.com

Opinie krytyków:

NETFAN.PL | Mariusz Osyra

Lamb to jednak klasa, a udany nowy album doskonale wpasuje się w kolekcję czterech poprzednich płyt, które już powinny od lat być na półce. 

Czytaj całą recenzję
9.0
Język recenzji

80BPM.NET | Kaśka Paluch

Za urządzenie trip-hopowej wiosny, dla Lamb, chapeau bas! 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.5
Język recenzji

WP.PL | Tomek Doksa

Albumu słucha się z dużą przyjemnością - to w końcu płyta, dzięki której wracamy do przeszłości, do czasów, gdy naszą wyobraźnią rządził melancholijny, podszyty cudownym mrokiem trip-hop. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

LIVELIFE.PL | Konrad Łuczyński

Zresztą oni zawsze potrafili rozkochać w sobie słuchaczy.  

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

5KILOKULTURY.WORDPRESS.COM | Paweł Hałabuda

„5″ to album godny poprzedników, wyrazisty i subtelny zarazem. Rockowy gdzie trzeba, miejscami ambientowy, chwilami zmysłowy. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

MAGNETOFFON.INFO | Tomasz Ciesiółka

Jeśli słuchacie tych piosenek losowo będziecie zachwyceni, lecz jednak gdy puścicie jako całość po kilku kawałkach zaczniecie patrzeć na zegar ile jeszcze zostało do końca materiału.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

MUZANOWA.PL | Wojciech Olszewski

Już pierwsze przesłuchanie daje wrażenie, że na „Piątce” nie jest tak zaskakująco i nowatorsko, jak na debiutanckim krążku (...) 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.5
Język recenzji

INTERIA.PL | Artur Wróblewski

Jest odpowiedni klimat i nastrój, pojawiają się zahaczające o przymiotnik "intrygujący" melodie i zabiegi produkcyjne, triphopowa wieczorna elegancja, jest wreszcie ten wyjątkowy głos Lou Rhodes. Jest to wszystko i... nic ponadto. 

Czytaj całą recenzję
6.0
Język recenzji


Reklama