Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Niepokonani

Niepokonani

W 1940 roku grupa śmiałków pochodzących z różnych krajów ucieka z sowieckiego gułagu. Bez mapy czy kompasu uciekinierzy podejmują się niemożliwego - od Syberii, przez tajgę, wyżyny Mongolii, pustynię Gobi,...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Jónsi - Go

Jónsi - Go

6.7

Solowy album lidera islandzkiej grupy Sigur Rós.
"Zacząłem tworzyć kameralny, akustyczny album, ale gdzieś po drodze muzyka po prostu eksplodowała" - mówi Jón Thor Birgisson, wyjaśniając zaskakujący przełom w pracy nad solowym debiutem po ponad dekadzie liderowania islandzkiej grupie Sigur Rós.

"Napisałem przez te lata mnóstwo utworów, które nie pasowały do repertuaru zespołu, więc odłożyłem je do różnych szufladek – elektroniczne, akustyczne, ambient, pop – by wykorzystać je w przyszłości. Gdybym wiedział, że album przybierze taki kształt, pewnie powyciągałbym kawałki z jeszcze kilku kategorii" - mówi Jónsi.

Jónsi z swego partnera życiowego Aleka Somersa zawęził materiał na "Go" z 25 do 11 kluczowych piosenek. Następnie wiosną 2009 roku udał się z Peterem Katisem do jego studia Tarquin w Connecticut (producentami albumu są Jónsi, Peter i Alex). Tam Jónsi postanowił pójść na całość i dać się ponieść, zamiast traktować materiał oszczędnie. W ten sposób album stworzony jako minimalistyczny nabrał rozmachu.

Aranżacje na "Go" są dziełem Nico Muhly'ego, protegowanego Philipa Glassa, znanego ze współpracy z takimi artystami jak  Bjork, Bonnie "Prince" Billy, Antony & the Johnsons czy Grizzly Bear. "Spotkaliśmy się z Nico i już pierwszego wieczora opracowaliśmy pięć różnych aranżacji. Rozmawiamy o piosence – »zbuduj bajkowy ogród pełen ptaków i zwierząt« – Nico gra kilka akordów i zdarza się coś niesamowitego. On jest wolny duchem, spontaniczny i nie boi się sypać pomysłami, a to bardzo mi się podoba. Tak wiele dzieje się przez przypadek".

"Jeśli na »Go« szukać motywu przewodniego (teksty są w 3/4 po angielsku), to jest nim pokonywanie strachu. »Można w życiu robić to, co się chce. Można spełnić każde marzenie. Ale zwykle ludzie się boją. Czują w brzuchu lęk, który nie pozwala im wielu rzeczy dokonać«. Osobistym rozwiązaniem Jónsiego jest odcięcie napływu informacji i wyciszenie szumu. »Pochodzę z Islandii, tam mieszkam, nie słucham zbyt wiele muzyki, nie słucham radia i nie oglądam telewizji. To daje poczucie ogromnej swobody, można skupić się na sobie. W przypadku każdej twórczości – pisania poezji, malowania obrazów – nie wiesz, że nosisz coś w środku, nie wiesz skąd to się bierze, ale nagle wychodzi na powierzchnię, jest potężnym osobistym dziełem, które może też znaleźć szeroki oddźwięk«" - czytamy w notce wydawcy. (ONET)

Gatunek:
icelandic, indie, ambient, orchestral, experimental
Tytuł:
Jónsi - Go
Premiera:
05.04.2010
Wydawca:
www.emimusic.pl
Strona domowa:
jonsi.com

Opinie krytyków:

WP | Anna Szymla / megafon.pl

"Go" bez wątpienia zachwyci fanów Sigur Rós. W muzyce Jónsiego jest jednak tyle wdzięku, subtelności i najzwyczajniej piękna, że bez trudu zaczaruje także pozostałych.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

BLOG MUZYCZNY | Jacek Ziobroń

Już od samego początku możemy usłyszeć, że jest to album, podobnie jak dokonania Róży Zwycięstwa, bardzo piękny, a kompozycje na nim zawarte są bardzo bogate.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

MUZYKA | Kondziu

Jedyne, co zastanawia, to skąd taki młody chłopak czerpie takie pokłady radości, które wyraża w swojej muzyce. Przecież na Islandii zimno i ponuro - a tu jakby zupełnie na odwrót.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

80BPM.NET | Jadwiga Marchwica

Z „Go” problem polega na tym, że nie jest to płyta zła. Jest wręcz doskonała, biorąc pod uwagę wspomniane wyżej czynniki czysto konstrukcyjne.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

MOJE OPINIE | Łukasz Paluch

najlepszymi kompozycjami Jónsiego ciągle pozostają te nagrane z Sigur Rós. Wygląda na to, iż na kwintesencję islandzkiej muzyki niestety przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

POLITYKA | Bartek Chaciński

Na „Go” króluje symfoniczny pop w wersji bardziej żywiołowej i pogodnej niż na albumach macierzystej grupy Jónsiego Birgissona.

Czytaj całą recenzję
6.6
Język recenzji

SŁODKO GORZKIE | słodko-gorzkie

Te utwory raczej nie wzruszą do łez, ale stanowią całkiem niezłe otwarcie wiosny , relaksujące delikatnym podmuchem zefiru.

Czytaj całą recenzję
6.0
Język recenzji

ELEPHANT SHOE | Tomasz Turski

Prawda jest taka, iż w oderwaniu od marzycielskiej estetyki pierwszych płyt Sigur Rós, „Go” po prostu całkiem „daje radę”.

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji

ONET | Marek Fall

Ja radziłbym jednak mniej skupiać się na sobie i zacząć słuchać trochę więcej muzyki, bo cytując Łonę – "To już za daleko zaszło".

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji


Reklama