Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Władca Barcelony - C. Llorens

Władca Barcelony - C. Llorens

Jeden z największych hiszpańskich bestsellerów ostatniego roku. Napisana z rozmachem powieść historyczna utrzymana w duchu i tematyce słynnej "Katedry w Barcelonie". Barcelona, rok 1052. Wychowany w skrajnej nędzy...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Jamie Lidell - Jim

Jamie Lidell - Jim

6.2

Na trzecim studyjnym albumie słychać, że Lidellowi jeszcze nigdy śpiewanie nie sprawiało takiej frajdy jak obecnie. Najnowszy materiał zatytułowany po prostu „Jim", tym razem odarty jest z elektroniki. Oparty na prostej, oszczędnej, organicznej muzyce (przy jej tworzeniu pomagali Mocky i Gonzales), przede wszystkim koncentruje się na głosie artysty (Little Richard, Otis Redding, Sly Stone, Prince, Marvin Gaye i Stevie Wonder w jednym), który jest tutaj najistotniejszym elementem. Gospel, soul, funk, r'n'b - Lidell żongluje czarnymi gatunkami z wielką wprawa i lekkością, a przy tym, mimo oczywistych inspiracji, wciąż zachowuje artystyczną tożsamość. Takie nagrania jak „Another Day", „Wait For Me" czy choćby „Little Bit Of Feel Good" to murowane hity.i to nie tylko nadchodzącego sezonu letniego. Jeśli chcecie „zrobić sobie dobrze" i wprowadzić się w szampański nastrój, koniecznie sięgnijcie po nowego Lidella. Lepiej być nie może. (empik.com)

Gatunek:
soul / funk / alternative
Tytuł:
Jamie Lidell - Jim
Premiera:
28.04.2008
Wydawca:
www.warprecords.com
Strona domowa:
www.jamielidell.com

Opinie krytyków:

NOWAMUZYKA.PL | Dominika Kujawka

Ten fantastyczny głos, ciążący delikatnie w kierunku gospelowskich, soulowych wpływów broni się sam. Jamie Lider. I basta.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

CHACINSKI.WORDPRESS.COM | Bartek Chaciński

a poprzedniej płycie Lidell w swojej stylizacji na Steviego Wondera był po prostu okrutnie bezczelny, tutaj tę bezczelność wspomaga jeszcze dużą pracą włożoną w brzmienie swoich wokali oraz całkiem niezłymi kompozycjami.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

ONET.PL | Bartek Kot

Nowy Jamie Lidell to Jamie wracający do swoich korzeni. Nie obchodzą go już muzyczne eksperymenty, których dopuścił się pod skrzydłami Super Collider, nie dba o przekraczanie stylistycznych granic.

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

80BPM.NET | Rafał Maćkowski

Bilans wychodzi wiec zdecydowanie na plus. Pomimo tego, że materiał z pewnością wycelowany jest w fanów retro-soulu, a tło muzyczne zdecydowanie nie przykuwa już tak uwagi swoją pionierskością, to muzyka Jamiego wciąż gwarantuje spor

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

SCREENAGERS.PL | Marta Słomka

„Jim” zasługuje na kilka słów krytyki. To ewidentny krok wstecz. Lidell wymuskał brzmienie, skroił je pod nieco inny target. Zrezygnował z tego, co na „Multiply” wprowadzało ożywcze akcenty.

Czytaj całą recenzję
6.0
Język recenzji

AKTIVIST | Przemek Karolak / lajf

„Jima” Lidella za pierwszym podejściem przesłuchałem trzy razy. Nie, nie dlatego, że materiał aż tak mi się spodobał. Po prostu nie mogłem uwierzyć własnym uszom.

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji

PORCYS.COM | Wojciech Sawicki & Tomasz Waśko

ale ja wytrzymalem tylko dwa kawalki, wiec nie wiem, krazek wydal mi sie odpychajacy i przypomnial mi ze kiedys umre, heh i ze zycie za krotkie na lidella, a to miala byc radosna, szczera plyta...

Czytaj całą recenzję
3.6
Język recenzji


Reklama