Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Bayonetta

Bayonetta

Bayonetta to produkt firmy Platinum Games, założonej przez byłych pracowników nieistniejącego już Clover Studio. Pieczę nad projektem sprawował sam Hideki Kamiya, ojciec takich serii jak Devil May Cry czy Viewtiful...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Emilíana Torrini - Me And Armini

Emilíana Torrini - Me And Armini

7.2

Trzeci album obdarzonej ujmującym głosem pół-Włoszki pół-Islandki. Emiliana Torrini kazała swym fanom czekać na „Me And Armini" aż trzy lata. Ale czekać było warto.
Torrini stała się znana szerszej publiczności dzięki piosence „Gollum's Song", włączonej do soundtracku filmu „Władca pierścieni: Dwie wieże". Międzynarodowy sukces zawdzięcza jednak swemu drugiemu albumowi - „Fisherman's Woman" z 2005 roku, którym uwiodła bez reszty amatorów wyciszonej, intymnej ballady, dobrze kojarząc się z takimi wokalistkami, jak Björk (dla której firmy One Little Indian nagrała w 1999 roku swój debiutancki album „Love In The Time Of Science") czy Beth Orton. Jak widać z częstotliwości wydawanych przez Torrini płyt, pracuje ona bardzo niespiesznie i doprawdy trzeba było łagodnego ale stanowczego nacisku szefa Rough Trade, Geoffa Travisa, by wreszcie nagrała następny album - „Me And Armini". To znowu jest owoc jej współpracy ze starym przyjacielem, Danem Careyem, który jest współtwórcą jej nowego repertuaru, a także instrumentalistą i aranżerem. Wcześniej, tzn. w 2005 roku oboje zdobyli nagrodę Grammy za wkład do przeboju „Slow" Kylie Minogue, teraz po długiej przerwie znowu razem weszli do studia i efekt jest olśniewający. W przeciwieństwie do bardzo stonowanego „Fisherman's Blues", nowy album oferuje o wiele większą różnorodność stylistyczną. Obok ballad uważanych za znak rozpoznawczy Torrini („Fireheads", „Beggar's Prayer") jest tutaj sporo utworów sugerujących fascynację obojga tradycją bluesową z południa USA (np. „Heard It All Before" czy „Gun"), jednak w ujęciu wokalistki i jej guru uległa ona daleko idącemu przetworzeniu, czy może raczej „skameralizowaniu". To bowiem, co słuchacze w jej muzyce cenią najwyżej to bynajmniej nie fajerwerki ekspresji (prawie rockowy, witalny „Jungle Drum" jest wyjątkiem), lecz intymność i nastrojowość. Torrini w studiu ani na chwilę o tym nie zapominała. (Gusstaff Records)

 

Gatunek:
folk / blues
Tytuł:
Emilíana Torrini - Me And Armini
Premiera:
09.09.2008
Wydawca:
www.roughtraderecords.com
Strona domowa:
www.emilianatorrini.com

Opinie krytyków:

AUDIO | Grzegorz Dusza

Przeważają wysublimowane, na wpół akustyczne, szeptane ballady. Ale sporo tu także utworów sugerujących fascynację tradycją bluesową południa USA. 

Czytaj całą recenzję
9.0
Język recenzji

POLSKA | Dagny Kurdwanowska

Gdy na dworze ziąb, a kaloryfery odmówiły posłuszeństwa, są dwa sprawdzone sposoby, które pomagają się rozgrzać: lektura "Pamiętników Fanny Hill" Johna Clelanda lub wysłuchanie nowej płyty Emiliany Torrini 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

POPUPMUSIC.PL | Dominika Kujawska

"Me and Armini" nie zaskakuje, nie drażni, nie rozbraja. Działa za to jak bezawaryjny przedłużacz lata. Niech trwa. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.5
Język recenzji

ZIEMIA NICZYJA | Mariusz Herma

Muzyka to nie do zużycia – bo mimo lekkości do umysłu raczej wkrada się niż wdziera, i nie do zmęczenia – bo Emiliana jest na to zbyt krucha, a słodycz dawkuje z umiarem. 

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

ONET.PL | Andrzej Sroka

"Me And Armini" to płyta pełna sprzeczności; raz bardzo schizofreniczna, a raz pełna optymizmu i zabawy. Zupełnie tak samo jak jej autorka. 

Czytaj całą recenzję
7.0
Język recenzji

WYWROTA.PL | Towarzysz Singer

"Me and Armini" jest idealną pozycją na wyciszenie, a zwłaszcza na romantyczny wieczór we dwoje- pasuje i do kolacji, jak też do działań pokolacyjnych. 

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji

SCREENAGERS.PL | Łukasz Błaszczyk

Wpadek jest tu mnóstwo. Zaczyna się od tytułowego „Me And Armini”, przy okazji którego Emiliana, robiąc ska, próbuje bezskutecznie udowodnić, tak jak i pół polskiego światka muzycznego, że jest czarna

Czytaj całą recenzję
4.0
Język recenzji


Reklama