Matthew Mondanile umiał do tej pory zręcznie lawirować między Olde English Spelling Bee a Woodsist. Ktoś powie: cóż to za sztuka, skoro obie wytwórnie łączy wiele – by wspomnieć tylko o pogardzie dla instytucji „studia nagraniowego” i geograficznym sąsiedztwie. Istotnie, między bliźniaczymi w niektórych aspektach labelami, które z marszu zapewniły sobie w przeciągu kilkudziesięciu miesięcy funkcjonowania miejsce w wydawniczej „elicie”, przebiega cieńsza, niż mogłoby się wydawać, granica. Lubię patrzeć na te wytwórnie jako na dwie uzupełniające się manufaktury. Najbliżsi genetycznie krewni Rosenberga, pozorni wykolejeńcy z Olde English, stworzyli coś na kształt autystycznego, piosenkarskiego think-tanku, uberkreatywnej platformy, ukierunkowanej na poszukiwania wrażeń w widmach niezbyt odległej przeszłości i popkulturowych odpadkach. „Rodzinna” wytwórnia Jeremy’ego Earla z Woods jawi się tymczasem wesołym taborem hipisów, siedliskiem zagubionych w czasie brodaczy przerzucających się obskurnymi winylami z psychodelicznym popem sprzed czterech dekad. Czyżby więc Matthew, wychudzony okularnik, skoligacony dotychczas z Woodsist przez swą macierz, czyli Real Estate (gdzie pogrywa na gitarze z całkiem niezłym skutkiem) chciałby za pośrednictwem swojego trzeciego już albumu jednoznacznie się określić? Wątpliwości jest wiele, ale wziąwszy pod uwagę różnice w „manifestach programowych” obu frakcji, ciężko kwestionować sensowność posunięcia Mondanile’a – „Arcade Dynamics” to jego pierwsze sypialniane dzieło, które plasuje się stylistycznie aż tak blisko debiutu Real Estate. Całkiem dobrze się składa.
(SCREENAGERS.PL)
- Gatunek:
- Alternatywna
- Tytuł:
- Ducktails - Arcade Dynamics
- Premiera:
- 10.01.2011
- Wydawca:
- www.woodsist.com
- Strona domowa:
- www.ducktails.bandcamp.com/album/arcade-dynamics
