Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie - M. Janion

Bohater, spisek, śmierć. Wykłady żydowskie - M. Janion

Maria Janion rekonstruuje fakty, przybliża literackich bohaterów, wreszcie przygląda się stereotypom. Szkicuje barwne losy Berka Joselewicza i przedstawia wysiłki Mickiewicza na rzecz utworzenia Legionu Żydowskiego,...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Deftones - Diamond Eyes

Deftones - Diamond Eyes

8.2

Nowy album Deftones nosi tytuł "Diamond Eyes". Za produkcję wydawnictwa odpowiada Nick Raskulinecz, który współpracował wcześniej z Foo Fighters, Rush czy Alice In Chains.
Deftones rozpoczęli pracę nad następcą albumu "Saturday Night Wirst" już w 2007 roku. Proces nagrania i produkcji pod okiem Thierry'ego Date zakończył się w 2008 roku a wydanie płyty zatytułowanej "Eros" zaplanowane było na początek 2009. Niestety w listopadzie 2008 roku basista Chi Cheng uległ poważnemu wypadkowi, w efekcie którego zapadł w śpiączkę.

Po tym incydencie muzycy Deftones zawiesili całą swoją aktywność koncertową oraz wydawniczą. Nie mając pewności czy i kiedy Cheng będzie mógł wrócić do zespołu postanowili mimo wszystko grać dalej i zaprosili do współpracy Sergio Vegę - wieloletniego przyjaciela grupy znanego z hardcore'owej formacji Quicksand. Jednocześnie grupa odłożyła plany wydania płyty "Eros" do momentu powrotu do zdrowia Chi Chenga  i przystąpiła do pisania nowego materiału. (ONET)

Gatunek:
metal, alternative, nu metal, rock, alternative rock
Tytuł:
Deftones - Diamond Eyes
Premiera:
03.05.2010
Wydawca:
www.wmg.com
Strona domowa:
www.deftones.com

Opinie krytyków:

STUDENTS | Jurek Gibadło

Najpiękniejszym momentem "Diamond Eyes" jest według mnie utwór "Sextape", delikatny, płynący razem z hipnotyzującym tekstem, który jest czymś na kształt próby wniknięcia w myśli śpiącego Chi Chenga.

Czytaj całą recenzję
9.0
Język recenzji

NUTA | Anna Szymla

Deftones to jednak nie tylko świetnie dobrane dźwięki. Jak zwykle ważne są emocje, którymi Moreno coraz wprawniej operuje. Potrafi być czuły i delikatny, by po chwili sączyć jad i wykrzykiwać wniebogłosy.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

WP | Lesław Dutkowski

Psychodeliczno-progresywny metal w wydaniu Deftones  jest przekonujący. Ma w sobie sporo poetyckości tytułu, imponującą siłę rażenia oraz lekko alternatywny sznyt.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
9.0
Język recenzji

PRZEKRÓJ | Łukasz Dunaj

Potężne, ołowiane partie gitar kierują skojarzenia ku dokonaniom Deftones z końca lat 90., kiedy byli współodpowiedzialni za to, co najlepsze w nurcie numetalowym.

Czytaj całą recenzję
8.3
Język recenzji

ONET | Bartek Kot

Słychać, że mamy do czynienia ze starymi wygami, grupą muzyków, którzy umiejętnie czerpią ze swojego doświadczenia i wciąż mają wiele do powiedzenia.

Czytaj całą recenzję
8.0
Język recenzji

STRONA B | Mateusz Romanowski

Po pierwszym przesłuchaniu poczułem się jakbym jeszcze siedział w gimnazjum, a zjawisko pt. Deftones było dla mnie nowością.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

MUSIC NEWS | Tomek Mądry

Zmienił się tytuł, trochę zmieniła muzyka, ale spokojnie, wciąż słychać, że to Deftones.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.5
Język recenzji

PERFEKCYJNA NUTA | Tomasz Wolf

Deftones A.D. 2010 pozostaje uznaną marką, lecz płytą "Diamond Eyes" nie posuwa się ani na krok.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.0
Język recenzji


Reklama