Debiut septetu z Edynburga, który w swojej eklektycznej muzyce budzi skojarzenia z Bobem Dylanem, The Waterboys, U2, Jeffem Buckleyem, Radiohead, DeVotchKą i kapelami z irlandzkich i szkockich pubów.
W jakimś sensie, zważywszy przynależność do stajni 4AD, Broken Records zdają się być logicznym ucieleśnieniem starych ideałów tej firmy, których projekcją był w latach 80. cykl This Mortal Coil, łączący w sobie kameralny pop, folkowe akcenty i może jeszcze szczyptę rocka, a przy tym zbytnio nie troszczący się o stylistyczną spójność. Broken Records to jakby domyślne przedłużenie tej linii, może nawet jej zwieńczenie - zważywszy niezwykłą maestrię Szkotów w żonglerce stylami, brzmieniami (w których słychać skrzypce, altówki, mandoliny, akordeony), ale też klimatami, rozciągającymi się od smętnie celtyckich ballad („A Promise"), po skoczne nibybałkańskie rytmy („A Good Reason"), co zbyt mocno trąci DeVotchKą, by mogło być przypadkiem. (INFOMUSIC.PL)
- Gatunek:
- indie folk
- Tytuł:
- Broken Records - Until The Earth Begins To Part
- Premiera:
- 01.06.2009
- Wydawca:
- www.4ad.com
- Strona domowa:
- www.brokenrecordsband.com
