Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
W pośpiechu - T. Konwicki, P. Kaniecki

W pośpiechu - T. Konwicki, P. Kaniecki

"Ja bardzo dużo czytam, moja córka Marysia wygrzebuje dla mnie gdzieś w księgarniach odpowiednie książeczki, i ja tu nawet w rozmowie z panem czasem się posługuję taką pseudowiedzą, że niby coś wiem z zakresu...


Muzyka

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking muzyki 2011:

Nowa muzyka

Seal - Soul 2

Seal - Soul 2

7.2

 W 2008 roku uwielbiany w Polsce Seal dał światu porcję dwunastu soulowych klasyków we własnych interpretacjach. Teraz dostajemy od artysty równie piękną część drugą. Za produkcję pierwszej kompilacji odpowiadał jeden z największych w muzyce pop - David Foster. "Soul II" także powstał we współpracy Seala z nim, jak również z innym geniuszem konsolety - Trevorem Hornem (m.in. Frankie Goes To Hollywood, Yes).

Nagrania odbyły się w Los Angeles i Londynie. Płytę promuje cover piosenki "Let's Stay Together" z repertuaru Ala Greena, który od kilku tygodni jest grany w stacjach radiowych na całym świecie. Poza tym nagraniem Seal zarejestrował przeróbki między innymi Marvina Gaye'a ("What's Goin' On"), Billa Withersa ("Lean On Me"), The Spinners ("I'll Be Around"), The Delfonics ("Love Won't Let Me Wait"), The Showstoppers ("Ain't Nothing But A House Party"). Jego wyjątkowy, zachrypnięty, jedyny w swoim rodzaju głos prowadzi nas przez cudowne, pełne romantyzmu piosenki soulowe z lat 70., czarując niesamowitym feelingiem.

"W całej mojej karierze, trwającej już ponad 20 lat, dwie rzeczy pozostały najważniejsze w przemyśle muzycznym - głos i przede wszystkim piosenka. Muzykę wciąż robię także z tego powodu, że mam okazję współpracować z wybitnymi ludźmi. Tym razem byli to Trevor i David, którzy po tylu latach niezmiennie mnie inspirują" - mówi Seal. "To, co zawarłem na »Soul 2« jest naturalną ewolucją materiału, który znalazł się na części pierwszej".

Pod wielkim wrażeniem zawartości "Soul 2" jest Horn. "Nawet ja kupiłbym tę płytę, słowo!" - zapewnia producent. "Jestem pewny, że fani nie zawiodą się naszym wyborem" - dodaje David Foster. Skoro tacy spece się zachwycili, lepiej im uwierzyć i zamówić płytę. (WARNERMUSIC.PL)

więcej

Snow Patrol - Fallen Empires

Snow Patrol - Fallen Empires

6.7

Szósty album studyjny Snow Patrol!
Szkocko-irlandzka grupa to jeden z bardzo nielicznych dziś zespołów, które wykorzystując tradycyjną rockową formułę na każdym kolejnym wydawnictwie są w stanie zabrzmieć ekscytująco i niebanalnie. Na swoim koncie mają aż 11 milionów sprzedanych płyt, nominacje do Mercury Music Prize, nagród Grammy i MTV Europe Music Awards, ale przede wszystkim kilka ponadczasowych hitów, takich jak „Run”, „Chocolate” czy „Chasing Cars”.
 „Fallen Empires” to zdecydowanie najambitniejsza i najbardziej progresywna, zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej, płyta zespołu. „Chcieliśmy nagrać ambitny album” – mówi wokalista Gary Lightbody – „Ostatnia płyta Arcade Fire („The Suburbs”) uzmysłowiła nam, że powinniśmy podnieść poprzeczkę. Ten album jest niesamowity, dlatego chcieliśmy żeby i nasza płyta zabrzmiała zupełnie inaczej, niż wszystko to, co nagraliśmy do tej pory. Jestem z niej naprawdę dumny.”  (UNIVERSALMUSIC.PL)

więcej

Organizm - Koniec, Początek, Powidok

Organizm - Koniec, Początek, Powidok

6.9

Organizm zadebiutował w 2008 r. płytą „Głową w Dół”. Świetne polskie teksty i energetyczna, surowa muzyka zostały docenione przez recenzentów i słuchaczy. Trio od tamtej pory zagrało ponad 100 koncertów w Polsce, w tym na festiwalach: Open’er i Jarocin.
W 2010 roku muzycy skomponowali i nagrali nową płytę pt.: „Koniec, Poczatek, Powidok”, która 14 listopada ukazała się nakładem Wytwórni Krajowej. Choć muzycy przyznają, że na drugiej płycie dokonali wolty w kierunku melodii i piosenek, opinia koncertowej petardy, jaką sobie wyrobili, jest dalej aktualna. (WYTWORNIAKRAJOWA.PL) 

więcej

Kirk – Msza święta w Brąswałdzie

Kirk – Msza święta w Brąswałdzie

7.6

“Msza Święta w Brąswaldzie” to materiał ze wszech miar wyjątkowy. Jeszcze nikt nie potraktował tak muzyki technoidalnej. Ciągła improwizacja wywiedziona z prostych struktur buduje klimat niepokoju. Ta płyta powstawała na koncertach i próbach. To zapis tego, co urodziło się po dwóch latach, gdy na początku był tylko jeden dźwięk. Od ponad dekady kIRk konsekwentnie umacnia swoją pozycję w świecie undergroundu. Ich muzyka to fenomen na skalę nie tylko polską, ale i światową.

kIRk to zespół bezkompromisowy, chciałby się wręcz powiedzieć – z misją. Tu nie ma oglądania się na trendy. Jest za to ciągła eksploracja gatunkowych obrzeży i sonicznej mocy. Rzecz rozgrywa się o sprawy wielkie, jakby niedzisiejsze – o głęboko pojęty rozwój. kIRk raz po raz zajmuje nowe obszary muzycznej ziemi niczyjej i przekształca je na własnych warunkach. Progresywne myślenie i rewolucyjne podejście międzymiastowego składu doceniła matka chrzestna nowych brzmień Mary Anne Hobbs, gigant brytyjskiej “techniki” Si Begg, właściciel legendarnego klubu Tresor i włodarze takich festiwali jak Nowe Horyzonty, Open’er czy Satta Outside.

Od początku istnienia zespół zaskakiwał swoich słuchaczy. Do tego stopnia, że wielokrotnie czuli się oni co najmniej skonsternowani. Lepiej nie oczekiwać od kIRków stylistycznej stałości. Zespół narzuca ciągle nowe warunki sobie i swoim słuchaczom. To niełatwe, ale warto chyba mieć wgląd w dźwiękową przyszłość… (materiały prasowe Rockers Publishing) 

więcej

Hera - Where My Complete Beloved Is

Hera - Where My Complete Beloved Is

8.1

Muzyka Hery to połączenie free jazzu oraz folkloru w duchu Dona Cherry'ego, w duchu propagowanej przez niego idei tworzenia Muzyki Świata łączącej ze sobą różnorodne tradycje muzykowania, bez snobistycznego podziału na sztukę wysoką i niską. Takie podejście wśród muzyków sprawia tworzenie się jakościowo nowej tradycji, wolnej od tego sztucznego gorsetu. Dzięki free jazzowej improwizacji muzyka Hery nie popada w rutynę. Przyciąga uwagę oryginalnymi rozwiązaniami strukturalnymi i stylistycznymi, wzbogacona jest w interesujące preparacje instrumentów, na przykład Ksawerego Wójcińskiego na kontrabasie. W porównaniu z pierwszą płytą Hery, w projekcie "Where My Complete Beloved Is" więcej jest ludowego pierwiastka sprawiającego, że muzyka ta jest pogodna i radosna, a co ciekawsze przejścia pomiędzy poszczególnymi partiami kompozycji różniącymi się od siebie w sposób diametralny, wynikają z siebie nawzajem.
Choćby w pierwszym utworze część wolna, stopniowo przechodzi we fragment o konkretnej podstawie rytmicznej, a następnie osiąga kulminację, przypominającą te z ostatniego projektu "Undivided" - "Moves Between Clouds. Live in Warsaw", stanowiące charakterystyczną cechę twórczości kompozytorskiej lidera zespołu Wacława Zimpla.
Wspomniana część wolna, rozpoczynająca każdą z kompozycji stanowi delikatnie pulsujące brzmieniowe tło, wykorzystywane jako harmoniczna podstawa dla całości utworu.
W "In that place there is no happiness or unhappines" wyeksponowane jest brzmienie harmonium, którego dźwięk powstaje w efekcie tłoczenia powietrza przez ręcznie poruszany miech, który to instrument używany był, jako zamiennik organów w małych kościołach.
"No truth or untruth" inicjuje głęboki i niski odgłos góralskiej trombity, na której gra saksofonista tenorowy Paweł Postaremczak, z którym w dialog wchodzi Wacław Zimpel grający na słowackim flecie alikwotowym, a całość wzbogacona jest przestrzenną grą perkusisty Pawła Szpury.
W "Neither sin or virtue" funkcję sonorystyczną pełni pochodząca z Azji Południowej, tampura - gatunek lutni, na której Sara Kałużna dzięki miękkiej artykulacji wydobywa hipnotyzujące metaliczne, trochę chropowate dźwięki.
"There is no day or night, no moon or sun" od pozostałych utworów odróżnia wokal ludowej pieśniarki Maniuchy Bikont. Śpiew urzekający czystością wyrazu pozbawioną teatralności oraz zbędnego udramatyzowania tekstu, którą to siłę wyrazu potęguje sugestywny akompaniament Hery.
Taki sposób wykorzystania instrumentów ludowych pełni bardzo istotną funkcję. Posiada charakter konceptualny, ponieważ stwarza sferę medytacji, sferę sacrum, która sprawia, że odbiorca płynie razem z dźwiękiem, rozpływa się w nim, po prostu przenosi się w magiczny wymiar, gdzie percypuje niesamowicie ekspresyjne i piękne improwizacje czterech muzyków. (MULTIKULTI.COM) 

więcej

Jeżozwierz - Pan Kolczasty

Jeżozwierz - Pan Kolczasty

8.1

Jeżozwierz to raper, który gościnnie wystąpił na albumie Tego Typa Mesa w 2005 roku.

"Pan Kolczasty" to debiutancki, solowy album Jeżozwierza, rapera z Warszawy. "30-letni raper to oaza niezależności. Nie ma zamiaru zapraszać gości tylko po to, żeby poszerzyć grono odbiorców. Jak sam przyznaje nie nagrywa rapu dla pieniędzy czy sławy tylko z czystej miłości do muzyki. Miłość to jednak chropowata niczym jego głos. W tekstach nie odnajdziemy za wielu pozytywnych aspektów. Jeżozwierz z chirurgiczną precyzją opisuje życie stolicy z perspektywy młodego człowieka, który nie marzy o Mercedesie i wakacjach na Bali, tylko o pracy za godne pieniądze, wystarczające na coś więcej niż opłacenie kawalerki i kilku spotkań z kolegami na wódkę" - pisze Rafi w recenzji (...) (ONET.PL) 

więcej


Reklama