Jeśli Tkaczyszyn-Dycki pisze, że "istotą poezji jest nie tyle zasadność / co bezzasadność napomknień i powtórzeń", to, rzecz jasna, nie mamy powodu mu nie wierzyć. Bo właśnie "bezzasadność" pewnych powracających fraz w jego poezji robi wielkie wrażenie. Tłumaczy też, jak to się dzieje, że Tkaczyszyn, cały czas robiąc to samo i w taki sam sposób, uwodzi, niepokoi i ekscytuje. W Piosence o zależnościach i uzależnieniach, po niezbyt udanych Dziejach rodzin polskich, w których "zasadność" użytych słów odbierała im sporo uroku, znowu bezzasadność napomknień - uwodzicielska, olśniewająca - gra pierwsze skrzypce, a my staramy się uchwycić tego, co tak bardzo nie ma znaczenia, że aż staje się konieczne. - Anna Kałuża (NOTA WYDAWCY)
- Gatunek:
- poezja
- Tytuł:
- Piosenka o zależnościach i (...) - E. Tkaczyszyn - Dycki
- Premiera:
- 06.10.2008
- Autor:
- Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
- Wydawca:
- www.biuroliterackie.pl
- ISBN:
- 97883-60602-31-7
