Reklama

Megarecenzje - serwis agregacyjny

to nasza domena
Tworzymy pierwszy serwis agregacyjny poświęcony popkulturze. Z recenzji filmów, muzyki, gier i książek powstaje unikalny Ranking. Pokazujemy co jest  najlepsze, nie najpopularniejsze. A wszystko pod czujnym okiem Krytyka...
Vampire Weekend - Contra

Vampire Weekend - Contra

Swego czasu na muzycznych portalach zaczęły pojawiać się tajemnicze bannery przedstawiające jedynie sympatyczną blondynkę w mało seksownym, żółtym polo. Niestety, nawet po wciśnięciu w reklamę ciekawscy nie...


Książki

| Sortuj po tytule | Sortuj po ocenie |

Ranking książek 2011:

Nowe książki

Imię i znamię - E. Tkaczyszyn-Dycki

Imię i znamię - E. Tkaczyszyn-Dycki

7.1

Znamię sytuuje się po stronie milczenia, a tego też, pomimo rozgadania tej poezji, w niej nie brakuje. Imię ma zatem w sobie coś ze śmierci, o której można mówić, znamię, coś z życia, które - nie wiem jak to lepiej powiedzieć - trzeba wypatrzeć. Być może w tym tkwi "dar" poezji Dyckiego zawarty w słowie "nadaremność". Krzysztof Hoffmann
Wiersze Dyckiego poruszają się nie tylko na pograniczu "ja" i "nie-ja", samopoczucia i poczucia obcości względem siebie, nie tylko między doświadczeniem a wyrażeniem, lecz i - jeśli potraktować je jako opowieść o pewnym nieistniejącym już, czy też istniejącym tylko w strzępach pamięci świecie, o pograniczu Polski, Ukrainy, Łemkowszczyzny, a także zbiegnięciu się języków - polskiego, ukraińskiego, chachłackiego. Jest to świat zaskakujący, ontologicznie nie do pomyślenia - i nie do odrzucenia. Piotr Śliwiński
Dycki z jednej strony opisuje arkadyjskie elementy swojego dzieciństwa, z drugiej ani na chwilę nie może zapomnieć o jego tragizmie: szykanach za ukraińskie pochodzenie i język chachłacki, chorobie matki, śmierci przyjaciół. Jako pastuszek-poeta pielęgnuje nie tyle zwierzęta, ile obrazy z przeszłości, ślady własnej tożsamości, które jeden po drugim uciekają. W końcu pozostają mu tylko nieliczne, chaotycznie ułożone wspomnienia: owoców, imion, pojedynczych scen. Ich miejscem, mimo nieustannie podkreślanych w Imieniu i znamieniu ograniczeń i nieprzydatności, staje się poezja. Paweł Bernacki
(nota wydawcy)

Gatunek:
poezja
Tytuł:
Imię i znamię - E. Tkaczyszyn-Dycki
Premiera:
29.09.2011
Autor:
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Wydawca:
biuroliterackie.pl
ISBN:
978-83-6200-683-0

Opinie krytyków:

WYWROTA.PL | Marcin Sierszyński

Czytelnik często odnosi wrażenie, że obcuje nie tyle ze współczesną poezją, co z dziwacznymi ludowymi balladami, szalonymi „piosenkami”.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
8.0
Język recenzji

KSIAZKA.NET.PL | Paweł Bernacki

(...)jeśli kiedykolwiek truizm, że sztuka rodzi się z bólu miał swoje zastosowanie, to właśnie w przypadku poezji Tkaczyszyna-Dyckiego. Zawarty w niej, namacalny wręcz, niepokój dotyka wszak także czytelnika – zostawia swoje znamię.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
7.6
Język recenzji

12ZPOEZJA.BLOX.PL | nieparszywa12

Pamiętając o inteligencji wierszy Dyckiego, doceniając ich dojrzała formę i umiejętne wykorzystaną ironię, mogę im postawić tylko jeden zarzut: nie zachwycają mnie. Nie wywołuje dreszczy, które kojarzą się z dobrą poezją.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.6
Język recenzji

CHOJNOWSKI.BLOGSPOT.COM | Grzegorz Chojnowski

Niby wiadomo, czego się po autorze spodziewać i nie ma zaskoczenia, ale ta akurat i tak podana w kolejnym poemacie zazębiających się strof biografia po chwili najzwyczajniej męczy.

Czytaj całą recenzję
Widziane okiem krytyka
6.0
Język recenzji


Reklama